Informacje od Polda

      Pamiętacie trudną walkę o życie zastępcy dowódcy łodzi podwodnej - Leopolda Tymanowskiego? Kiedy uległ ciężkiemu wypadkowi we francuskich górach - Szturman od początku wziął na swoje barki ciężar odpowiedzialności za koszty przeprowadzonej akcji ratunkowej, za pobyt w szpitalu Grenoble Nord w odległych Alpach...Jak tylko śmierć przestała groźnie szczerzyc zęby nad łóżkiem naszego przyjaciela został przetransportowany do kraju, gdzie spędził długie tygodnie w Szpitalu Wojskowym w Bydgoszczy a potem w Szpitalu Uzdrowiskowo -Rehabilitacyjnym w Ciechocinku. Później był obóz aktywnej Rehabilitacji FAR w Cetniewie...Dni okupione bólem, dziesiątkami wyrzeczeń, cierpieniem przekraczającym granice wytrzymałości...dni okraszone ciemnymi okruchami kompletnego braku nadziei na lepsze jutro, bo Poldek pomimo intensywnej rehabilitacji nadal jest całkowicie sparaliżowany od klatki piersiowej w dół i porusza się tylko na wózku inwalidzkim.
Kapitan Tymanowski wymaga bezustannej opieki, rehabilitacji, która wpasowała się w rytm jego życia jak oddychanie. Pomagamy jak tylko możemy w kosztach związanych z rehabilitacją, zakupem łózka rehabilitacyjnego, poduszki przeciwodleżynowej, sprzętu do ćwiczeń, maści, opatrunków czy wizyt u neurologa. Nie moglibyśmy tego robić, gdyby nie Wasze wsparcie, pieniądze, którymi tak hojnie dzielicie się z ludźmi, którzy potrzebują Waszej pomocy, Waszej uwagi i serca otwartego na krzywdę i cierpienie drugiego człowieka. Dziękujemy każdemu, kto zechciał z miłością i troską pochylić się nad losem Poldka, ale jesteśmy tak głodni dalszego czynienia dobra, że prosimy o więcej, bo mamy w sobie wielką wiarę w to, że dobro powraca, że dzielenie się z człowiekiem będącym w potrzebie jest radością, nie przykrym obowiązkiem.

Tak naprawdę mamy też nadzieję, że któregoś dnia Leopold Tymanowski będzie mógł funkcjonować samodzielnie, cieszyć się życiem, być wspaniałym mężem i ojcem dla swoich trzech córeczek, że odzyska radość i z uśmiechem spojrzy w przyszłość, która będzie jasna, pełna wyzwań i marzeń, łatwych do zrealizowania małymi kroczkami...ale nie zrobi tego bez Was, bez Waszej pomocnej dłoni, która wesprze zakup dalszego sprzętu do rehabilitacji. Poldek pilnie potrzebuje specjalnego roweru, czy dostawki do wózka inwalidzkiego...To pozwoli mu na odrobinę aktywności, do której przywykł, za którą tak bardzo tęskni. Dzięki Bogu, że ma wspaniałą rodzinę, na której wsparcie zawsze może liczyć, ale ma tez nas- wielką, niesamowitą rodzinę Szturmana, która nigdy nie zostawia swoich w potrzebie, dlatego liczymy na dalsze wsparcie, szczególnie teraz- w okresie rozliczeń - ten 1% podatku, który może wpłynąć na zdrowie i szczęście człowieka i jego rodziny przeznaczcie dla Leopolda Tymanowskiego. Wiemy, że prosimy o wiele...ale wiemy też, że łączą nas więzi silniejsze niż krew. Dziękujemy, że jesteście z nami, że zawsze odpowiadacie na wołanie o pomoc, że słowa „brat bratu” mają ciągle znaczenie i wartość.

Poniżej dane potrzebne do przekazania 1% podatku- wystarczy w PIT wpisać następujące dane:
nr KRS 0000270809,
koniecznie ze wskazaniem celu szczegółowego  - TYMANOWSKI 8669

Lub wpłaty
Fundacja Byłych Żołnierzy
i Funkcjonariuszy Sił Specjalnych "SZTURMAN"
ul. Sobieskiego 35, 42-700 Lubliniec

Alior Bank nr 18 2490 0005 0000 4600 6874 5845
z dopiskiem "Pomoc dla Polda"


Tekst: Joanna Janik